Geopark Łuk Mużakowa

Będąc na jesiennej wycieczce rowerowej po Parku Mużakowskim, wiedziałam, że kolejnym etapem zwiedzania tych rejonów, będzie Geopark. Już wiele lat temu została udostępniona do zwiedzania ścieżka geoturystyczna prowadząca turystów po terenach dawnej kopalni Babina. Fascynująca przyroda z największą w Europie moreną czołową, z wieloma mieniącymi się w blasku słońca kolorowymi akwenami, powstałymi w miejscu dawnych wyrobisk.

Niezwykły krajobraz, czasem księżycowy, na obszarze dawnej, podziemnej i odkrywkowej eksploatacji węgla brunatnego i iłów ceramicznych. W zależności od tego jakie złoża były wydobywane, jakie bakterie, minerały są osadzone w zbiornikach – woda mieni się wieloma kolorami: szmaragd, turkus, błękit, zieleń czy brąz. Ale i pogoda, słońce czy chmury mają też wpływ na to, jakie widoki będą przed nami.

Ścieżka jest świetnie przygotowana, szeroka, utwardzona, z wygodnymi dojściami do atrakcyjnych miejsc, gdzie są postawione solidne pomosty z barierkami bezpieczeństwa, schodami, ławeczkami oraz wielką zadaszoną wiatą. Można odpocząć, schronić się przed słońcem, deszczem, w spokoju zachwycać się krajobrazami. Niestety uprzedzam na trasie nie zlokalizowałam nigdzie toalet, więc niestety przy spacerze, trzeba wziąć to pod uwagę…

Zapraszam do wędrówki ścieżką geoturystyczną „Dawna Kopalnia Babina, w Parku Krajobrazowym „Łuk Mużakowa” – długość trasy około 5 km w jedną stronę. Nam trasa pieszo z przystankami zajęła około 4 h (11 km).

Najpierw zapraszam na krótki film, a potem na obszerną relację fotograficzną

Upadowa VI a – skośny szyb, będący miejscem transportu urobku na powierzchnie

Na początku naszej trasy, idąc ścieżkę główną po chwili odbijamy w prawo, gdzie widać pokopalniany zbiornik o żelazisto – zielonej barwie. Powstał on wskutek wypełnienia wodą wyrobiska znajdującego się nad szybem. W tym miejscu znajduje się również dawne wejście do kopalni podziemnej.

Wyrobisko B2

Kolejne miejsce, to pierwszy zbiornik pokopalniany o powierzchni 12 ha i maksymalnej głębokości 12 m. Jego szmaragdowy kolor oraz widoczną spod przejrzystej wody roślinność wodną można podziwiać z wysokiej skarpy z tarasem widokowym. Swoją barwę, zbiornik zawdzięcza występowaniu w tym miejscu skał ilastych i drobnoziarnistych piasków kwarcowych.

Podążając dalej widzimy oddzielone grzędą dawne Wyrobisko B2. Zbiornik powstał w miejscu osiadania terenu nad dawnym szybem i jest oddzielone od zbiornika odkrywkowego wąskim, zbudowanym z piasków ilastych półwyspem. Prawdopodobnie jest to część dawnej skarpy wyrobiska. 

Wieża widokowa – obowiązkowy punkt programu

30 metrowa wieża powstała z inicjatywy Lasów Państwowych. Posiada dwa tarasy widokowe, na wysokości 14 i 24 metrów. Aby dojść na samą górę trzeba pokonać 120 schodów. Ze szczytu można w całości obejrzeć zbiornik Afryka – a przy dobrej pogodzie widoczne są również na horyzoncie góry, m.in. szczyt Karkonoszy – Śnieżkę. Nam się udało, co widać poniżej na zdjęciach

Niestety mój lęk wysokości nie pozwolił mi podejść do samej barierki, na szczęście aparat może przybliżyć obraz i widok na góry
Afryka, czyli Wyrobisko „łuska C”

Jezioro ma ponad 20 hektarów wielkości, a maksymalna głębokość to nawet 24 metry. pH wody wynosi 3,0. Z platformy biegnącej tuż nad samym jeziorem, można zaobserwować wychodnie węgla (rdzawe zabarwienie gleby na brzegach jeziora) oraz grzbiet słonia – skarpę zwałowiska wchodzących w głąb jeziora. Na brzegu znajdują się zwałowiska pyłów i piasków, w tych potężnych hałdach można dostrzec także kawałki węgla brunatnego.

Idąc ścieżką wzdłuż brzegu dochodzimy do krawędzi z widocznymi formami erozji skał antropogenicznych. Miejsce jest bardzo atrakcyjne pod względem krajobrazowym i edukacyjnym, pozwala bowiem zapoznać się z obecnymi procesami kształtującymi rzeźbę skarp. 

Możemy podziwiać różnorodne, fantazyjne formy ukształtowania jego brzegów. Obserwacja możliwa jest dzięki znajdującym się tam platformom usytuowanym u podstawy erodowanych stoków zwałowisk pogórniczych. Obecnie prowadzone są prace nad kontynuacją ścieżki idącej od wieży widokowej nad samym jeziorem – tak by można było je obejść dookoła.

Afryka – koniec jeziora
Źródło kwaśnych wód kopalnianych

Odbijając z głównej trasy w lewo trafimy do źródła kwaśnych wód kopalnianych . Przy większych opadach deszczu i wyższym poziomie wód gruntowych – można zaobserwować wypływ wody gruntowej. Warto przyjrzeć się bardziej, bo woda wypływa pulsacyjnie tworząc małe gejzerki. Interesujące jest także tworzenie się skorupy mineralnej na źródłach i obecność bakterii żyjących w środowisku kwaśnym. Niestety z uwagi na pogodę nie udało nam się zobaczyć tego zjawiska – większa cześć terenu była sucha.

Do rezerwatu Nad Młyńską Strugą

Wracając na główną trasę , kilka metrów dalej skręciliśmy w lewo i skierowaliśmy się w stronę kolejnego jeziorka, drogą prowadzącą do Rezerwatu Nad Młyńską Strugą.

Na terenie rezerwatu nie można schodzić z wyznaczonych ścieżek – znajduje się tam dobrze oznaczona trasa. Myśleliśmy, że to jest już koniec atrakcji i będziemy wracać – ale spoglądając na mapę zauważyłam, że przed nami jeszcze dwa punktu do obejrzenia

Zapadliska kopalni podziemnej

Rdzawoczerwone jeziora – zalane zapadliska kopalni podziemnej, barwę zawdzięczają dużej zawartości żelaza i niskiego pH wody 2,8. Jezioro jest pełne martwych drzew, które porastały obszar nad wyrobiskami podziemnymi. Chodniki kopalni podziemnej w tym miejscu miały nawet 60 metrów. Zostały one zawalone poprzez wyciągnięcie obudowy chodników, a powstała przestrzeń wypełniła się wodą.

Wzgórze morenowe

Kończąc wędrówkę po byłej kopalni docieramy do naturalnego wzniesienia terenu, charakteryzującego się niewielką wysokością (157,9 m n.p.m) oraz łagodnymi zboczami. Jest to porośnięte lasem bukowym, wzgórze morenowe stanowiące część moreny czołowej Łuku Mużakowa. Składa się ono głównie z piasków z elementami materiału ilastego. Wchodząc na górę bystre oko dostrzeże tu małe głazy narzutowe oraz graniaki.

W tym miejscu kończymy naszą wędrówkę i z uwagi na to, że samochód zostawiliśmy na początku naszej trasy, musimy wracać. Tym razem idzie nam szybciej, bo nigdzie się już nie zatrzymujemy.

Jeszcze na koniec naszej wycieczki pojechaliśmy kawałek do pobliskiego lasku zobaczyć pozostałości po szubienicy – szubienica z połowy XVI wieku w Trzebielu murowana z kamienia i cegły znajduje się na górującym nad miastem, nie zalesionym wzniesieniu. Tak usytuowane miejsce straceń, dobrze widoczne, miało przestrzegać przed wykroczeniami. W jej środku na początku XX w. posadzono lipę, dawny symbol sprawiedliwości. 

Kto ma ochotę zobaczyć jeszcze kolejne atrakcje z rejonu Łuku Mużakowa, zaprasza na wcześniejszy wpis z jesiennej wyprawy rowerowej ścieżkami Parku Mużakowskiego.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz