Grodzisko w Santoku i przeprawa promowa

Czyli druga część naszej wyprawy zorganizowanej przez Odział PTTK Ziemi Gorzowskiej – która rozpoczyna się obok grodziska w Santoku. Po przebyciu kilkukilometrowej trasy pośród łąk, pastwisk, drzew, wzdłuż rzeki Warty (którą Wam opisywałam w poprzednim poście dotyczącym samego Rezerwatu Przyrody Santockie Zakole) wraz z zaproszonymi gośćmi zatrzymaliśmy się przed Grodziskiem. Przed Nami znajdowały się piękne widoki na rzekę, położony nad jej przeciwnym brzegiem Santok i górująca nam nimi Murowana Wieża Widokowa.

Mieliśmy okazję usłyszeć o historii grodu Santok, wykopaliskach archeologicznych, o przyrodzie nas otaczającej, objęciu jej ochroną. Na koniec trasy po Rezerwacie nastąpiło symboliczne przybicie dwu ostatnich tabliczek szlaku przez Małgorzatę Ludniewską, Józefa Kruczkowskiego, Pawła Pisarka i Aleksandra Szperkę (przedstawicieli powiatu gorzowskiego, gmin Santok i Deszczno i RDOŚ).

Był także prapremierowy spacer po ścieżce archeologicznej Grodu Santok – mieliśmy okazję jako piersi obejrzeć przygotowaną ścieżkę edukacyjną po dawnym Grodzisku –  dzięki Muzeum Lubuskie

Po zwiedzaniu Grodu czas na kolejne atrakcje – przy brzegu rzeki czekał już prom, by przeprawić nas na drugi brzeg Warty. W końcu nam się udało – kilka lat temu, gdy byliśmy tu rowerami, niestety prom nie przepływał, nie wiem do końca na jakiej zasadzie się to odbywa. Więc tym bardziej fajna atrakcja dla nas. I piękne widoki mimo deszczowych chmur wiszących nad nami.

Powoli prom przemieszczał się na wodzie a my mieliśmy chwilę by delektować się widokami zarówno od strony Gorzowa Wlkp. jak i w stronę miejsca gdzie Noteć łączyła się z Wartą. 

Zanim dotarliśmy na Promenadę nad Wartą, niedawno zresztą odnowioną i rozbudowaną o przystań, marinę – przeszliśmy się ulicą biegnącą równolegle do Warty. Po drodze zatrzymaliśmy się przy dwukondygnacyjnej dzwonnicy, będącej jedyną pozostałością po dawnym, ryglowym kościele z 1724 r. Stary kościół pozostaje już tylko we wspomnieniach, ale dostawiona do niego w 1769 r. wieża dzwonna o wysokości ok. 10 m ładnie góruje nad okolicznymi domami. Chorągiewka na jej szczycie wskazuje datę budowy.

Na naszym końcowym przestanku czekała już na nas strawa dla ciała (przygotowana dzięki Gminom Santok i Deszczno) – kiełbasa z ogniska, grochówka (za którą nie przepadam ale w trakcie takich wypraw zjadam z apetytem), kawa, herbata, woda.

A także strawa dla ducha w postaci czytania „Balladyny” – w ktróej brał udział również nasz przewodnik – Zbigniew Rudziński. Czytanie odbywało się w ramach Narodowego Czytania 2020. Akurat będzie to lekturą w tym roku u mojej córki.

A na deser każdy z uczestników otrzymał folder „Santockie Zakole” ze wstępem kasztelanki santockiej Magdaleny Słomińskiej (starosta gorzowski), komiksy, odczytano również list Pana Władysława Dajczaka – wojewody lubuskiego.

Print Friendly, PDF & Email

Leave a Reply