książka Ruda Julka i saksofonista

Ruda Julka i saksofonista – recenzja

Moja kolejna przygoda z autorką książek, mieszkającą w moim rodzinnym mieście Gorzowie Wlkp. Pani Halina Elżbieta Daszkiewicz w swojej kolejnej książce tym razem zajęła się tematem poszukiwania miłości…

Julka – młoda dziewczyna, utalentowana, wychowująca samotnie córkę, wciąż szuka miłości. Żyjąca wśród rodziny, obok kochających dziadków,  przyjaciół, martwiąca się jak przeżyć finansowo kolejny miesiąc, nie traci nadziei na odnalezienie miłości…

A mimo to, była jak  „samotny, przeterminowany jogurt, zapomniany przez wszystkich”.

Czy rzeczywiście tak było, czy może Julka bała się otworzyć na miłość.

Zupełnie jak te drzwi, a raczej futryny od nich, przewijające się przez jej sny. Budzące lek, przerażenie. Julka cały czas szukała „takich drzwi, którymi mogła zamknąć te otchłanie ze snów. Szukała, zamykała je w kadrach, na fotografiach, nie widząc, że te właściwe są tak blisko i mogą dać jej bezpieczeństwo.

I tym razem na kartach książki, również poruszamy się po Gorzowie,  spotykamy osoby, które są znane gdzieś z wydarzeń, spotkań odbywających się w mieście. Można dowiedzieć, się jakie zajęcia odbywały się w Pozytywce, jedne z nich mnie też by zainteresowały – z fotografii. Na chwilę przenosimy się do Brzeźna, gdzie Basia, którą miałam okazję poznać i odwiedzić właśnie właśnie tam, ma swoje własne siedlisko, przestrzeń ptasich łąk otoczona lubuskimi lasami i leśnymi jeziorkami.

Czy Julia odnajdzie w swoim życiu miłość? Czy będzie umiała zamknąć za sobą niektóre drzwi i otworzyć te właściwe. Kim jest tajemniczy saksofonista i jaką melodię zagrał w ich sercach?

Tego dowiecie się czytając książkę, którą gorąco polecam. Póki jeszcze wieczory są dłuższe. Ja zasiadłam wygodnie w fotelu, nalałam sobie kieliszeczek nalewki daktylowej (oj, mocno rozgrzewa) i pochłonęłam książkę w jeden wieczór.

Print Friendly, PDF & Email

Leave a Reply